W dobie niskich stawek i nadpodaży tonażu przejęcia armatorów to jeden ze sposobów walki z kryzysem. MSC, drugi największy przewoźnik kontenerowy, planuje zakupić włoskiego armatora Ignazio Messina.

Włoski armator zanotował w zeszłym roku 297 mln EUR straty. Wybawieniem dla armatora posiadającego małą flotę kontenerowców ro-ro, mającego problemy ze spłatą długów i utrzymaniem płynności finansowej,  może stać się MSC.

Podobną strategię obrał  także Maersk Line, który przejmie Hamburg Sued, siódmego  największego przewoźnika kontenerowego na świecie, mającego w swojej flocie 130 kontenerowców.         (źr. www.gospodarkamorska.pl – DA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *